Blog

Google Ads czy Meta Ads? Jak wybrać kanał na start

Oba systemy potrafią sprzedawać, ale odpowiadają na inne pytanie klienta. Zanim podzielisz budżet, sprawdź, czy Twój klient już szuka, czy dopiero trzeba mu pokazać, że może chcieć.

Pytanie „Google czy Meta?” pada na prawie każdej pierwszej rozmowie. Uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy od tego, w którym momencie decyzji jest Twój klient. Oba kanały działają inaczej i dlatego rzadko są zamiennikami.

Google Ads odpowiada na popyt, który już istnieje

W wyszukiwarce reklama pojawia się wtedy, gdy ktoś wpisał zapytanie. Ta osoba ma już potrzebę i szuka rozwiązania. Dlatego kampanie w wyszukiwarce i kampanie produktowe zwykle najszybciej pokazują, czy oferta i strona w ogóle sprzedają.

Ograniczenie jest proste: nie kupisz więcej wyszukiwań, niż ludzie faktycznie wykonują. Jeśli o Twoim produkcie mało kto wie, wyszukiwarka będzie miała mały zasięg, niezależnie od budżetu.

Meta Ads buduje popyt, którego jeszcze nie ma

Na Facebooku i Instagramie nikt niczego nie szuka. Reklama przerywa przeglądanie, więc musi zatrzymać uwagę i wyjaśnić, po co komu ten produkt. To kanał, w którym o wyniku decyduje kreacja: obraz, pierwsze trzy sekundy filmu i jedno zdanie obietnicy.

Meta dobrze sprawdza się przy produktach wizualnych, zakupach impulsowych i wszędzie tam, gdzie klient nie wie, że rozwiązanie istnieje. Gorzej przy usługach kupowanych raz na kilka lat, kiedy liczy się moment potrzeby.

Trzy pytania, które rozstrzygają wybór

  1. Czy ludzie szukają tego, co sprzedajesz? Jeśli tak, zacznij od Google Ads i zbierz popyt, który już jest.
  2. Czy produkt da się pokazać w kilka sekund? Jeśli tak, Meta Ads ma z czym pracować.
  3. Jak długo trwa decyzja o zakupie? Im dłużej, tym ważniejsze jest przypominanie się osobom, które już były na stronie, czyli remarketing w obu systemach.

Najczęściej odpowiedzią są oba kanały, ale nie naraz

Rozsądny start to jeden kanał, poprawny pomiar konwersji i kilka tygodni danych. Dopiero gdy wiadomo, ile kosztuje pozyskanie klienta i ile ten klient zostawia, dokładanie drugiego kanału ma sens, bo jest z czym porównać wynik.

Kanał nie naprawi oferty. Jeśli strona nie sprzedaje ruchu z wyszukiwarki, nie sprzeda też ruchu z Instagrama.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda to w praktyce w różnych branżach, zajrzyj do naszych realizacji.

Więcej wpisów

Porozmawiajmy

Sprawdź, ile Twoja firma może zarabiać na reklamie

Umów bezpłatną konsultację